POŁONINY
Połoninami nazywa się w Karpatach Wschodnich rozległe łąki górskie rozciągające się ponad piętrem lasów. Połoniny pokrywają różnobarwnym kobiercem najwyższe szczyty i grzbiety bieszczadzkie, od Smereka na zachodzie po Kińczyk Bukowski na wschodzie; zajmują też szczytowe partie Wielkiej i Małej Rawki. W Bieszczadach — jak już wspomniano — połoniny graniczą bezpośrednio z piętrem lasów bukowych, brak tu bowiem zupełnie piętra borów świerkowych i kosówki.
Występowanie na najwyższych bieszczadzkich szczytach szeregu wysokogórskich gatunków roślin świadczy, że szczytów tych z natury nie pokrywał nigdy zwarty płaszcz lasu. Turzyca skalna rośnie w Bieszczadach już na wysokości 1220 m; w Tatrach i Alpach spotyka się ją w zasadzie powyżej 2000 m, ponad górną granicą lasu. Zarówno ten, jak i inne rosnące w Bieszczadach wysokogórskie gatunki roślin ograniczone są do skalnych muraw i nigdy nie obserwowano, ażeby zajmowały siedliska wtórnie stworzone przez człowieka. Z tego też względu należy przyjąć, że stanowią one resztkę piętra alpejskiego, które zapewne u schyłku ostatniego glacjału (zlodowacenia) było dobrze wykształcone na wysokich bieszczadzkich szczytach. Również i bażyniska, które zajmują północne szczytowe partie Krzemienia i Tarnicy, nie rozwijają się w zasadzie w obrębie lasów.
Fakt, że las nie pokrywał w zupełności najwyższych bieszczadzkich szczytów, a potwierdzają to także flory porostów i mchów, nie upoważnia jeszcze do przyjęcia, że -całe połoniny, w ich dzisiejszej rozciągłości, istniały z natury.
Na temat naturalności połonin wypowiadano różne poglądy. Zdaniem Rehmana, wybitnego geografa polskiego z XIX wieku, występowanie na połoninach takich roślin, jak wężymord górski, goździk skupiony i in., miało przemawiać za tym, że „roślinność połonin przedstawia formację roślinną naturalną, odwieczną". Szczegółowe badania wykazują jednakże, iż roślinność bieszczadzkich połonin nie jest jednorodna. Wielkie przestrzenie, szczególnie na silnie zakwaszonych stokach północnych, zajmują borówczyska. Dominują w nich borówki: czernica i brusznica, podbiałek alpejski, z mchów gajnik Ilylocomium splendens. Na zboczach południowych, suchszych i cieplejszych, znaczne przestrzenie pokrywają zbiorowiska z dużym udziałem traw, przede wszystkim trzcinnika leśnego, bliźniczki i kosmatki gajowej. Częstym składnikiem jest w nich okazały prosienicznik jednogłówkowy. Zagłębienia i przełęcze z wilgotniejszą i głębszą glebą opanowują potężne kępy śmiałka darniowego, a wśród nich rośnie m. in. obficie jesienią całymi kiściami zakwitająca goryczka trojeściowa, jedyna z naszych goryczek, która nie podlega ochronie gatunkowej. Wymienione zbiorowiska trudno uznać za naturalne, ponieważ zupełnie do nich podobne rozwijają się także na śródleśnych polanach, otoczone nierzadko wysokopiennymi drzewostanami. Polany zaś niewątpliwie zawdzięczają swe
powstanie i trwanie człowiekowi. O intensywności dawnej gospodarki pasterskiej w strefie górnej granicy lasu świadczą łany szczawiu alpejskiego. Gatunek len, o potężnych liściach i silnych, grubych pędach, opanowuje powierzchnie nadmiernie nawożone, zazwyczaj w sąsiedztwie bacówek i szałasów, w miejscach koszarowania owiec.Na połoninach spotyka się też typowe dla otwartych miejsc gatunki grzybów, m. in. koźlarza czerwonego, kurzawkę czerniejącą i czasznicę oczkowatą.
Niewielkie powierzchnie w obrębie połonin zajmują bujne, świeże i żyzne traworośla, w których poza trawą konietlicą łąkową rośnie okazały pełnik o złocistożół-tych kwiatach oraz ciemnopurpurowy chaber Kotschy'-ego. Zobaczyć je można m. in. w zagłębieniach obok zarośli olszy kosej na przełęczy między Tarnicą a Krzemieniem. W zaroślach olszowych stałymi składnikami są wierzba śląska, której młode liście są czerwone, delikatna, zupełnie pozbawiona kolców róża alpejska, jarzębina i malina. Runo jest takie samo jak na połoninach, jedynie miejscami, gdzie krzewy są mniej zwarte, bywa bujniejsze, bardziej ziołoroślowe.
W pełni naturalna jest roślinność zasiedlająca grzbietowe skałki, przede wszystkim na Krzemieniu, Tarnicy, Bukowskiej Kopie i Bukowym Berdzie. Tu skupia się większość gatunków wysokogórskich. Dość rozpowszechniona jest niepozorna kostrzewa niska, która zajmuje suche grzbiety skałek i ich południowe skłony. W murawach naskalnych rosną też turzyca skalna, kostrzewa pstra, rdest żyworodny i inne gatunki, reprezentowane w Bieszczadach przez pojedyncze okazy lub niewielkie kolonie. Na skałkach rośnie też niziutki krzew z rodziny różowatych, o czerwonych, jadalnych owocach — irga zwyczajna. Szczeliny skalne zasiedlają zanokcica skalna i północna, skalnica gronkown, o liściach skupionych w różyczkę, i niebiesko kwitnąca pierwiosnka długokwiatowa. Wymienione gatunki roślin mają w Bieszczadach izolowane stanowiska, niekiedy o setki kilometrów oddalone od centrów karpackiego rozmieszczenia, które leżą w Tatrach lub daleko w paśmie Czarnohory. Rośliny naskalne rosną bardzo powoli i niebaczne ich zerwanie może łatwo przyczynić się do zupełnej zagłady całego stanowiska.
Północne, bardziej wilgotne, zasłonięte przed ciepłymi wiatrami części skalistych zboczy zajmują bażyni-ska, pokrywające się w okresie letnim czarnymi jagodami obupłciowej bażyny czarnej.
Liczba gatunków zwierząt w piętrze połoninowym nie jest specjalnie duża; występują tu jednakże zgrupowania zwierzęce bardzo charakterystyczne. Ogólnie biorąc, fauna połonin obejmuje, z jednej strony, elementy wyłącznie połoninowe, z drugiej zaś — napływowe, pochodzące ze stref położonych niżej.
Na połoninach wyróżnione zostało swoiste zgrupowanie drobnych gryzoni. Liczebnościowo dominują w nim darniówki zwyczajne. Rzadziej występują polniki bure, sporadycznie natomiast smużki, myszy polnś, a nawet karczowniki. Inne drobne ssaki, należące do zgrupowań typowo leśnych, na połoniny wychodzą tylko w poszukiwaniu pokarmu. Są to przeważnie myszy leśne i nornice rude. Drobne gryzonie, jak i inne zwierzęta, nie zasiedlają połonin równomiernie. W zaroślach z przewagą olszy kosej są one kilkakrotnie liczniejsze aniżeli na przestrzeniach otwartych. Szacunkowo zagęszczenie tych zwierząt na połoninach wynosi około 15 osobników na hektar, co w porównaniu z innymi środowiskami nie jest liczbą wysoką. Gryzonie są konsumentami pierwszego rzędu, tzn. odżywiają się bezpośrednio pokarmem roślinnym. Jak się jednak okazuje, ich wpływ na roślinność połonin jest nieznaczny.
Obok gryzoni połoniny zamieszkują drobne ssaki owa-dożerne należące do rodziny ryjówkowatych. Najliczniejsza z nich jest eurytopowa ryjówka aksamitna, rzadziej trafiają się natomiast wychodzące z lasu ryjówka malutka i większa od niej ryjówka górska. Ta ostatnia jest jedynym prawdziwie górskim ssakiem w Bieszczadach. W godzinach wieczornych wychodzą na połoniny niektóre duże ssaki — niedźwiedź brunatny, jeleń, dzik, zakładający buchtowiska na granicy lasu i połonin, największy tępiciel gryzoni — lis oraz borsuk, którego kolonie dochodzą aż do połonin.Połoniny mają też skromne, lecz bardzo swoiste zgrupowanie ptaków. Ożywia tę krainę najliczniejszy z nich, niepozorny z wyglądu siwarnik. Wśród skał i zwałów rumowiskowych występuje sporadycznie płochacz halny i jeden z najpłochliwszych przedstawicieli drozdów — nagórnik. Za charakterystyczne elementy połonino-we należy uznać ponadto typowego dla siedlisk skalnych kopciuszka oraz pokląskwę, gatunek właściwie nizinny, łąkowy, który wkroczył na połoniny mniej więcej w połowie bieżącego stulecia. Osobliwością połonin są'także kruki. Ptaki te przebywają wprawdzie na wszystkich wysokościach, lecz w partiach szczytowych najczęściej i najliczniej. Tutaj też, wśród skał, zakładają przypuszczalnie swoje gniazda. Ponieważ siedlisk skalnych jest w Bieszczadach stosunkowo niewiele, ich zasadniczym biotopem lęgowym są tu więc lasy.
W strefie łąk połoninowych i skalistych grzbietów patrolują regularnie pustułki. Od czasu do czasu w charakterystycznym dla siebie trzepoczącym locie ptaki te „zawisają" nad stokami, wypatrując uważnie drobnych gryzoni i owadów, służących im za podstawowy pokarm. To niebogate gatunkowo połoninowe zgrupowanie ptaków uzupełniają zwykle chwilowi przybysze z piętra leśnego, którzy odwiedzają swe ulubione żerowiska na połoninach. Owocująca jarzębina i borówka czarna ściągają z regla liczne gromady drozdów — obrożnego, śpiewaka, kwiczoła, wyjątkowo dzikiego w Bieszczadach kosa oraz najrzadszego z nich i największego — drozda paszkota. Ptaki te, pożerając jagody,trawią tylko niektóre ich części. Twarde nasiona przechodzą przez przewód pokarmowy prawie nienaruszone, wskutek czego drozdy przyczyniają się do rozsiewania szeregu gatunków roślin. W okresie kiedy trudno jest o pokarm roślinny, wylęgają drozdy na połoniny w poszukiwaniu drobnych zwierząt glebowych i naziemnych, głównie owadów, ślimaków i pierścienic. iW poszukiwaniu zdobyczy łąki połoninowe „opływa" niekiedy błotniak stawowy, ptak zalatujący tutaj z dorzeczy Dniestru, Cisy i Dunaju. Krążą nad połoninami orliki, krótkoszpon gadożer, przemknie czasami sokół wędrowny, coraz częściej pojawiający się w Bieszczadach kobczyk, dalej kobuz, drzemlik, zaś wśTÓd skał urządza sobie zasadzki krwawy pogromca drobnych ptaków — krogulec. Niejednokrotnie zdarza się ujrzeć tego drapieżnika, np. na grani Krzemienia, jak czając się uderza znienacka na gromadki zaskoczonych ptaków, chwyta któregoś, a w razie niepowodzenia kryje się z powrotem, by ponowić atak przy następnej nadarzającej się okazji. Krogulec urządza takie polowania najczęściej w okresie przelotów ptaków. Wybiera w tym celu miejsca najbardziej uczęszczane, które zapewniają największe powodzenie. Jesienią zatrzymują się na połoninach koczujące stada czyżyków, ich zainteresowanie skupia się tu głównie na nasionach owocującej olszy kosej i ostrożenia wschodniokarpackiego.
Na połoninach optymalne warunki życia znajduje pospolita w Bieszczadach jaszczurka żyworodna. Pod względem pionowego rozmieszczenia w znacznym stopniu wyklucza się ona z jaszczurką zwinką, panującą zdecydowanie w krainie dolin. W miejscach nasłonecznionych występuje nierzadko żmija zygzakowata, jeszcze liczniejszym gatunkiem jest tu żaba trawna, która obok gryzoni staje się najczęstszym łupem tak żmii, jak i większości ptaków drapieżnych.Nad kwiecistymi połoninami latają w słońcu mniej lub bardziej typowe dla gór gatunki motyli. Dominuje liczebnościowo brązowa, z łukowatymi czerwonymi plamami na skrzydłach górówka euriala oraz wykraczająca poza strefą połonin, podobna do poprzedniej górówka meduza i biały z ciemnymi plamkami bielinek bytomkowiec. Obok nich występują na połoninach gatunki motyli właściwe przede wszystkim dla niższych położeń. Zalatują one tutaj od wiosny do późnej jesieni, najliczniej jednak w suche i upalne dni lata. W Bieszczadach, podobnie jak w Tatrach i na Babiej Górze, stwierdza się w tym okresie lokalne intensywne migracje motyli z terenów niżej położonych w partie szczytowe gór. Głównie wtedy spotykamy na połoninach cytrynka, rusałką pawika i pokrzywnika, pomro-ka świetlaka, a rzadziej rusałką admirała, mieniaka tą-czowca, czerwończyka dukacika, pazia królowej i wiele innych interesujących gatunków. Historycznie z krainą połonin związany jest wymarły już w Bieszczadach niepylak apollo.
Motylom towarzyszą tu licznie chronione ustawowo trzmiele, a wśród nich wysokogórski Bombus pyrenaeus. Owadom tym przypisuje sią duże znaczenie w procesie zapylania roślin, zwłaszcza borówek.
Jeden z liczniejszych rządów tworzą na połoninach chrząszcze. Zbiorowiska trawiaste i krzewy zasiedlają przeważnie gatunki roślinożerne, głównie ryjkowce i stonkowate. Z ryjkowców wystąpują tu m. in. Otiorhyn-chus collari, Hypera carinicollis oraz Phyllobius alpinus, ze stonek — alpejski gatunek Pachybrachys hippophaes. Na padlinie i ekskrementach żyje tu charakterystyczny dla połonin chrząszcz Silpha carinała z rodziny omarli-cowatych. W obrąbie osuwisk skalnych i kamieni przeważają już raczej gatunki drapieżne i saprofagiczne.
Wielo gatunków chrząszczy występuje właściwie wszędzie. W różnych siedliskach połoninowych, wśród zwartych łanów borówki i śmiałka darniowego, w partiach skał i zwałów kamieni, pod kępami krzewów i na udeptanych szlakach turystycznych spotykamy co pewien czas rzucające się w oczy gatunki z rodziny biegaczowatych. Najczęstszy z nich to biegacz gładki i bardziej kolorowy od niego biegacz zielonozłoty. Z połoninami związane są też inne ważne biocenotycznie grupy owadów, np. muchówki, błonkówki, prostoskrzydłe, pluskwiaki, które tworzą tu w różnym stopniu wyodrębniające się zgrupowania.
Stosunkowo dobrze poznano tu natomiast pajęczaki. W strefie tej, zarówno u kosarzy, jak i pająków, obserwuje się najczęściej gatunki o dużej tolerancji ekologicznej i szerokim zasięgu. Spośród pająków (wyłącznie na połoninach znaleziono 18 gatunków), które faworyzują najbardziej siedlisko rumowisk skalnych, zwraca uwagę Lepthyphantes collinus — gatunek mający na Tarnicy jedyne znane dotychczas stanowisko w Polsce; z kosarzy natomiast dość często trafiają się na tych wysokościach interesujące z punktu widzenia systematyki Ischyropsalis manicata i Platybunus pallidus.